Opublikowano Dodaj komentarz

Cykl jest naszą kobiecą prawdą

Od kobiet często oczekuje się empatii i czułości, ale nie do samych siebie tylko wobec osób z ich otoczenia. Mówienie o własnych problemach albo codziennych zmaganiach – również tych wynikających z menstruacji – trzeba zacząć normalizować. Zacznijmy od opowiadania o cyklu jako naturalnym elemencie kobiecości. Drugi krok to znalezienie odpowiedzi na potrzeby ciała wynikające z cyklu.

Od dnia pierwszej miesiączki, przez kolejne dekady naszego życia w ciele każdej kobiety zachodzi szalenie wiele procesów, które składają się na zjawisko zwane cyklem. Jest on obrazem harmonii naszego organizmu. Jego poszczególne etapy mają znaczenie także dla innych przemian, a co za tym idzie – stają się widzialne na skórze i odczuwalne fizycznie i psychicznie. Dlatego mówienie o cyklu z biologicznego i emocjonalnego punktu widzenia, może pomóc wielu z nas lepiej zrozumieć swoje ciała, nauczyć się odpowiadać na ich potrzeby.

Warto uświadomić sobie, że cykl dzieli się na etapy, które odczuwamy w bardzo różny sposób. 

To kwestia zmieniającego się poziomu hormonów w organizmie. Jeśli poziom zmęczenia i bólu jest bardzo wysoki, zwłaszcza na początku cyklu, to poddanie się tym objawom nie jest niczym złym. Nie oznacza to, że popełniamy błąd. Słuchanie swojego ciała i postępowanie w taki sposób, by mu ulżyć jest odpowiedzialne. Pozwólmy sobie na empatię w stosunku do samych siebie.

Cykl jest naszą kobiecą prawdą. 

Wpływ cyklu na nasze ciała i emocje to oczywistość, ale mówienie o tym i zauważanie tego zaczęło nam przychodzić naturalnie stosunkowo niedawno. Obserwowałyśmy się w świadomy sposób, wyciągałyśmy wnioski i tak powstał pomysł na formułę pielęgnacji, która odpowiada na potrzeby skóry na różnych etapach cyklu. Zaczęłyśmy szukać materiałów i badań naukowych na temat potrzeb ciała przed, po i w czasie menstruacji, jednocześnie rozmawiając z dziesiątkami innych kobiet: koleżankami z pracy, przyjaciółkami, siostrami i matkami.

W takiej atmosferze – wzajemnego zrozumienia i obserwacji – stworzyłyśmy PHASES, czyli formułę pielęgnacji skóry, która jest odzwierciedleniem naszej kobiecej prawdy – odpowiada na potrzeby wynikające ze zmian w ramach cyklu.

Proces tworzenia serii PHASES i towarzysząca mu eksploracja kobiecości: rozmowy, wymiany myśli, doświadczeń – zainspirowały nas do stworzenia kampanii o cykloczułości. Chcemy, aby ten dialog trwał.

Dlatego zachęcamy Was do czytania naszego bloga, komentowania wpisów w social mediach, pisania wiadomości prywatnych i zaglądania do naszego przewodnika po cykloczułości, gdzie znajdziecie porządną dawkę wiedzy na teman zmian w cyklu.

Z życzeniami wspaniałego cyklu,
Kobiety Hagi

Opublikowano Dodaj komentarz

Historia Phases

PHASES to projekt stworzony przez kobiety dla kobiet. Zanim opracowałyśmy cykloczułe formuły, same zrozumiałyśmy na czym polegają zmiany zachodzące
w naszych ciałach i głowach w czasie cyklu.
Ciągle uczymy się je akceptować. 

O idei cykloczułej pielęgnacji skóry opowiadają Hania, Agata i Gabrysia,
mama i dwie córki, założycielki marki Hagi.

„Dbaj  o siebie jak o osobę, którą kochasz”.

Gabrysia: Wszystko zaczęło się od telefonu. Zadzwoniła Agata. Chciała podzielić się olśnieniem, które do niej przyszło.

Agata: Wszystko zaczęło się od tego, że zostałam sama. Nie do końca sama, bo z trójką dzieci, ale bez męża. Pierwszy raz w życiu musiałam zorganizować sobie świat samodzielnie. Krok po kroku odkrywałam, co tak naprawdę lubię i czego chcę. Tuż przed tą życiową rewolucją moja mama podarowała mi prezent z dedykacją: „Dbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz”. Zaczęłam obserwować swoje zachowania i ciało, swój nastrój i emocje. Moje ochoty i „nieochoty”. Mój brzuch – co lubi jeść. Moją skórę – jak lubi być pielęgnowana. I tak jak bohaterka książki „Jedz, módl się i kochaj” odnalazłam swoje słowo – była nim „zmiana”.

Moja skóra już od najmłodszych lat odczuwała tę zmienność.

Zawsze przed okresem – wysyp pryszczy. W środku cyklu – blask. Podczas miesiączki – skóra sucha jak wiór. I mimo że od lat doświadczałam tej ciągłej zmiany, dopiero niedawno zapytałam samą siebie, dlaczego używam tylko jednego kremu do pielęgnacji, skoro w trakcie trwania cyklu moja skóra się zmienia i ma zupełnie różne potrzeby w poszczególnych fazach. To był początek PHASES.

Zauważyć zmiany.

Gabrysia: Nie od razu podzieliłam entuzjazm Agaty. Wydawało mi się, że jej doświadczenia mnie nie dotyczą. Przecież przez tyle lat życia zauważyłabym te zmiany również u siebie. Od zawsze uważałam, że moja skóra jest po prostu sucha i atopowa. Coś we mnie jednak drgnęło. Wieczorem w łazience zaczęłam oglądać swoją twarz. Na brodzie znalazłam kilka wyprysków, których przecież kilka dni temu nie było. Poczułam ogólne zmęczenie, dostrzegłam zaczerwienienia na policzkach. Zaskoczył mnie brak suchości. Postanowiłam dalej obserwować cerę. Po kilku dniach pryszcze poznikały, a skóra ewidentnie wydawała się znacznie bardziej sucha. Z zaskoczeniem uświadomiłam sobie, że ja po prostu nigdy nie zwracałam uwagi na zmiany twarzy. To znaczy patrzyłam na nie, ale ich nie widziałam.

Podjęłam próbę uważnej, codziennej obserwacji i odkryłam, że moja skóra cyklicznie się zmienia.

Co miesiąc pojawiały się subtelne różnice, które jak się potem okazało, były odpowiedzią na hormonalne szaleństwo odbywające się każdego miesiąca w moim ciele. Wtedy uwierzyłam w PHASES.

Hanna: Dla mnie w tej historii kluczowy był czas. Kiedy w marcu 2020 przyszła pandemia postanowiłam, że wykorzystam to, by zrobić coś dobrego. To był dobry moment na realizację pomysłu mojej córki na krem cykliczny, czyli formułę dostosowaną do każdej fazy cyklu miesiączkowego. Zaczęłam robić to, co kocham: zdobywać wiedzę i tworzyć formuły kremów.

Rozpoczęłyśmy pracę zespołową. Czytałyśmy publikacje dotyczące zmian zachodzących w skórze w różnych fazach cyklu, analizowałyśmy badania dotyczące mikrobiomu. Potem przyszły pomysły na receptury, musiałyśmy zweryfikować wiele surowców i przetestować wiele próbek. Kiedy dopracowałyśmy składy, przyszedł czas na kolejny krok, czyli własne badania. Każdy etap cieszył niezmiernie, ponieważ był owocem rozwijającej się pasji i potrzeby innowacji. Wiedziałyśmy, że nie ma takich produktów na rynku, ale ważne było także to, że tworzyłyśmy coś, co pozwoli kobietom osiągnąć równowagę skóry w każdej fazie cyklu.

Doświadczamy szalonych jazd.

Gabrysia: Kiedy po 30 latach życia uświadamiasz sobie, w jak dużym stopniu przebieg cyklu menstruacyjnego wpływa na Twoje decyzje, nastroje, wygląd, przeżywasz szok! Teraz dzięki PHASES patrzę na siebie i inne kobiety w moim otoczeniu z większą wrażliwością i wyrozumiałością.

Agata: Od kiedy zaczynamy miesiączkować nasze życie przybiera formę cyklu i toczy się wokół zmian. Hormony dają o sobie znać poprzez nieustanne narzucanie potrzeb i emocji: niepokój, gniew, żądza namiętności albo poczucie, że możemy rządzić światem. Znacie to? No pewnie, że tak. Każda kobieta doświadczyła tych szalonych jazd nieraz. To jest nasza kobieca prawda. Dobra, normalna, inna niż męska. Nie gorsza, nie lepsza. Uszanujmy ją i doceńmy, pielęgnujmy, kochajmy.

Droga dziewczyno, koleżanko, siostro, życzymy Ci, byś była też swoją najlepszą przyjaciółką.
Zadbaj o siebie jak o osobę, którą kochasz.

Opublikowano Dodaj komentarz

Pielęgnacja w rytmie cyklu

Czy wiesz, że w lustrze przeglądamy się nawet kilkadziesiąt razy dziennie?

Mimo tego, wciąż tylko część z nas zauważa zmiany, przez które przechodzi skóra w trakcie trwania cyklu.

Wpływ cyklu na cerę najczęściej kojarzy się z powstawaniem niedoskonałości, które pojawiają się w określonym momencie. Jednak, jeśli zaczniesz przyglądać się swojej skórze dokładniej, zauważysz, że jej kondycja zmienia się o wiele częściej — nie tylko przed miesiączką.

Czy wiesz, że Twoja skóra zmienia się w trakcie cyklu?

Badania naukowe z 2005 roku dowiodły istnienia korelacji między fazą cyklu a konkretnymi reakcjami skóry w określonych momentach cyklu menstruacyjnego. Naukowcy w trakcie testów mierzyli: poziom przeznaskórkowej utraty wody, nawilżenia, uwrażliwienia, ilości sebum, ustalili liczbę drobnoustrojów na centymetr kwadratowy skóry, a także zbadali reakcje na promieniowanie UV-B. To zupełnie inne spojrzenie na pielęgnację twarzy.

Czego potrzebuje Twoja skóra podczas zmieniających się faz cyklu?

  • Faza menstruacyjna, około 1-7 dzień cyklu

W czasie miesiączki, za sprawą niskiego poziomu hormonów, nasza skóra staje się sucha. Wydziela mniej sebum i może być bardziej podatna na podrażnienia. Kluczem do właściwej pielęgnacji w tym czasie jest zachowanie prawidłowego poziomu nawilżenia. Z pomocą przyjdą substancje wiążące wodę, na przykład kwas hialuronowy oraz składniki ograniczające jej utratę, czyli chociażby naturalne oleje. Warto również sięgnąć po prebiotyki, które wzmacniają zdrową mikroflorę skóry i jej właściwości obronne.

  • Faza folikularna i owulacja, około 8-14 dnia cyklu

Faza folikularna ma miejsce w środku cyklu a kończy się owulacją. Poziom estrogenów zaczyna wzrastać, dzięki czemu zwiększa się ilość kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze. Czujemy się piękne i tak w istocie wyglądamy – jedno i drugie zawdzięczamy właśnie hormonom. W tej fazie skóra zazwyczaj potrzebuje mniej uwagi. Nie musimy się zbytnio obawiać o poziom nawilżenia czy kondycję cery. To dobra okazja, by spróbować czegoś ekstra, np. bomb witaminowych przeciwdziałających starzeniu się skóry.

  • Faza lutealna, około 15-28 dnia cyklu

Ostatnia, lutealna faza następuje zaraz po owulacji i trwa do kolejnej menstruacji. U wielu z nas wahania poziomu estrogenów i progesteronu skutkują pojawieniem się zmian skórnych, najczęściej wzdłuż linii żuchwy i włosów. W tym czasie warto skoncentrować wysiłki na łagodzeniu stanów zapalnych i regulacji wydzielania się sebum. Nie zapominaj jednak o nawilżaniu. Formuły przeciwtrądzikowe mogą mieć tendencję do przesuszania skóry, co powoduje obniżenie jej bariery ochronnej i większą podatność na zanieczyszczenia zewnętrzne. W fazie lutealnej nasza skóra jest szczególnie wrażliwa na słońce. Pamiętaj o filtrze UV.

Cykloczułość kluczem do skutecznej pielęgnacji.

Samoobserwacja i lepsze poznanie faz cyklu menstruacyjnego pomogą Ci zrozumieć potrzeby Twojej skóry. To pierwszy krok do cykloczułej pielęgnacji. Gdy zauważysz pewne prawidłowości, możesz zacząć stosować ją świadomie i adekwatnie do aktualnych potrzeb skóry. Wypróbuj gotowe rozwiązania, jak zestaw Hagi PHASES. Sprawdź też kosmetyki, które już posiadasz i zastanów się, kiedy faktycznie warto ich używać, by odpowiedzieć na realne zapotrzebowania skóry.